poniedziałek, 9 lutego 2026

TÚMULO “Evangelho De Canhoto”

 

Caverna Abysmal Records

Brzmi jak: black/speed...

Miało być po szwajcarsku, więc zacierałem łapska, bowiem metal z kraju Helwetów zazwyczaj do mnie trafia. Tymczasem mamy do czynienia z relokowaną załogą z Brazylii, która na warsztat wzięła rodzime kapele. Fani Sarcofago, Mutilator, Sextrash i innych niezbyt melodyjnych wyziewów niech zacierają ręce, Tumulec (tak, musiałem) jest dla nich. Mnie ten krążek strasznie zmęczył, aczkolwiek akustyczne interludia znajduję całkiem sensownymi. Ocena zawyżona, bo o ile brak linii melodycznych bardzo mi przeszkadza, z pewnością znajdą się i fani.

https://www.facebook.com/tumuloch/

Vlad Nowajczyk [6]


AXE VICTIMS “Hypnotized”

 

High Roller Records

Brzmi jak: heavy metal i tapiry trochę

Takie znaleziska to ja rozumiem. Oryginalnie “Hypnotized” zostało nagrane w 1985, ale zespół rozpadł się, nie wydając swego drugiego albumu. Mija 40 lat i włala, po drobnych obróbkach studyjnych krążek trafia do sprzedaży. Jak brzmi? Archaicznie, czyli tak, jak powinien. Instrumentalnie: wczesny Accept spotyka AC/DC. Wokalnie na pełnym pudlu: WASP, Alice Cooper i błyszcząca wtedy brokatem zgraja z LA. Pięknie to wszystko współgra. Szkoda, że nie wyszło w epoce, bowiem było cholernie nieoczywiste takie łączenie światów. Dziś już nie szokuje, za to gra bardzo przyjemnie.

https://www.facebook.com/AxeVictims.Official

Vlad Nowajczyk [8]


wtorek, 3 lutego 2026

SCYTHED “Resistance”

 

Brzmi jak: niemiecki power metal z dopalaczem

Ciężko uwierzyć, że to jednoosobowy projekt, ale tak właśnie jest. Dżwięki i teksty na “Resistance “ to dzieło gitarzysty/basisty Markusa Tillmanna, aczkolwiek w nagraniach uczestniczyli muzycy sesyjni. “Resistance” to epicka opowieść o antyrzymskim powstaniu Boudiki w 61r.

Wpływy niemieckich klasyków: Helloween, Blind Guardian, Gamma Ray potraktowane zostały amerykańskimi klimatami, głównie Iced Earth ale też Savatage (pianinko w epilogu!). Pomimo ciężaru zza Sadzawki, całość brzmi wciąż germańsko, i o to chodzi. Chwytliwe, epickie i odpowiednio dociążone.

https://www.facebook.com/scythed

Vlad Nowajczyk [8.5]


SERVATOR “The Dark Triad”

 

Brzmi jak: death/thrash z Niemiec

Ekipa z Dolnej Saksonii działa już 32 lata, ale bez parcia na karierę. Nagrywają, gdy zbiorą pomysły odpowiedniej jakości. I gdy znajdą czas. Przerwa między ich ostatnimi albumami trwała aż 16 lat! Co my tu mamy? Oldschoolowy thrash (Slayer, Testament) zmieszany z takimż deathem (Vader, Obituary). Absolutnie nic odkrywczego, a żre aż miło.

https://www.facebook.com/Servator.Metal

Vlad Nowajczyk [8]


BORN SLAVE “Raw Emotions”

 

Brzmi jak: progresywna hybryda na dychę

Być może nie powinienem używać słowa “progresywny”, ostatnio w metalu kojarzącego się z niemelodyjnym hovnem, ale zaryzykuję. Kwartet z Sewilli wrzuca bowiem do kotła doom metal, hard rock, klimatyczny death metal, techniczny death/thrash, blues rock, Dio, Saviour Machine i operowe partie barytonu. Nawet przez moment nie jest to wszystko niespójne, za to doskonale współgra z oprawą tekstową i muzyczną. Piekielnie ambitne, doskonale skomponowane i wykonane. I jakże organicznie brzmiące! Druga pełna dycha z rzędu, w jakże odmiennej stylistyce.     

https://www.facebook.com/bornslaverock

Vlad Nowajczyk [10]